grafika
grafika grafika o mnie
o mnie
o mnie



                  

Obyś żył w ciekawych czasach

Dodał Mikołaj Sokół, dnia 16.04.2012 o 23:39. Kategoria: Newsy. | 264 komentarzy |



Jeśli miałbym określić wyścig o Grand Prix Chin jednym słowem, musiałoby to być określenie „pozytywny”. Nic innego nie przychodzi mi do głowy: pokaz świetnej jazdy w wykonaniu wielu kierowców, różne zagrywki taktyczne koncentrujące się wokół nie zawsze przewidywalnego zachowania ogumienia, historyczne zwycięstwo Nico Rosberga i Mercedesa, fantastyczna próba nadrabiania strat przez duet McLarena czy Sebastiana Vettela, najlepszy czas okrążenia Kamuiego Kobayashiego, walka i wyprzedzanie nie tylko w strefie DRS… Pozytywne aspekty niedzielnego wyścigu można by jeszcze długo wymieniać.

Minusów w zasadzie brak – oczywiście szkoda głupiej wpadki mechaników Mercedesa, która być może pozbawiła zespół szans na dublet, ale poza tym trzecia runda tegorocznych mistrzostw świata nie miała w sobie niczego negatywnego. Do zerowego konta Felipe Massy zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a spektakularna utrata wysokiej pozycji przez Kimiego Räikkönena była wszak elementem pasjonującej walki o pozycje na podium.

Przechodząc do szczegółów, przede wszystkim czapki z głów przed Nico Rosbergiem. Wydaje się, że kierowca i zespół potrafią wyciągać wnioski z wcześniejszych wpadek. W Australii ogumienie Mercedesów ulegało przegrzewaniu, z kolei w Malezji wystąpiły problemy z niedostatecznym dogrzewaniem wyrobów Pirelli. Teraz udało się trafić w złoty środek – nie bez pomocy chłodnych warunków, co podkreślał zresztą sam zawodnik, ale i tak wyglądająca z zewnątrz na spokojną jazda po pierwszą w karierze wygraną wymagała po pierwsze odpowiednio trafionych ustawień ze strony zespołu, a po drugie rozsądnej jazdy Rosberga. Na żadnym etapie wyścigu nie musiał jechać maksymalnym tempem, co zresztą potwierdza dopiero ósme miejsce w zestawieniu najlepszych czasów okrążeń.

Nie jest tajemnicą, że opony Pirelli wymagają szczególnego traktowania. Od samego początku kierowca musi dobrze wyczuć odpowiednie tempo – na tyle szybkie, żeby nie dać się objechać rywalom, i na tyle wolne, aby nie zarżnąć ogumienia. Rosberg umiejętnie to zbalansował i spokojnie kontrolował przebieg rywalizacji, zyskując bezpieczną przewagę mimo zastosowania taktyki dwóch pit stopów. Mógł mu pomóc fakt, że przy jeździe na czele, w „czystym” powietrzu, opony ulegają mniejszym obciążeniom niż w trakcie jazdy w tłumie. Jednak umiejętne obchodzenie się z ogumieniem, być może będące efektem problemów z poprzednich wyścigów, i tak zasługuje na wyrazy uznania. Aż trudno uwierzyć, że było to dopiero jego pierwsze zwycięstwo – w Chinach jechał niczym profesor.

Kierowcy McLarena zgodnie stwierdzili, że gdyby nie przeróżne ich problemy, mogliby powalczyć z Rosbergiem o zwycięstwo. Jest w tym trochę racji – Lewis Hamilton bez kary za wymianę skrzyni biegów startowałby z drugiego pola i mógłby napsuć krwi kierowcy Mercedesa, a Jenson Button niby stracił „tylko” sześć sekund przy ostatniej zmianie kół, ale były to sekundy decydujące. Zamiast czystego toru przed sobą i możliwości wykorzystania przewagi świeżego zestawu opon do pogoni za liderem, utknął za pociągiem samochodów prowadzonym przez Räikkönena. W tej sytuacji mogliśmy się przekonać o znikomym wpływie DRS przy walce prowadzonej przez kilku zawodników – poza prowadzącym grupę Lotusem, pozostałe auta jadące w sznurku za nim aktywowały skrzydło na prostej i w rezultacie zamiana pozycji na dalszych miejscach była po prostu niemożliwa. Button podkreślił to zresztą po wyścigu – powiedział, że dopóki Sebastian Vettel nie poradził sobie z Räikkönenem, przeprowadzenie skutecznego ataku było niemożliwe, bo każdy poza Finem korzystał z DRS.

Obaj kierowcy McLarena zastosowali strategię trzech zjazdów po świeże opony i z jednej strony często trafiali przez to na ruch na torze i musieli radzić sobie z rywalami jadącymi na dwa postoje, ale dzięki temu mogliśmy cieszyć się kilkoma efektownymi manewrami wyprzedzania poza strefą DRS – jak np. atak Buttona na Romaina Grosjeana w łuku wiodącym na długą prostą.

Podobną taktykę obrał Red Bull w przypadku Marka Webbera, próbując ratować sytuację po zepsutym starcie. Vettel też się nie popisał przy gaszeniu świateł startowych, ale w jego przypadku postanowiono spróbować strategii dwóch zjazdów i tak jak rok temu na tym samym torze, nie do końca się to sprawdziło. Mistrz świata po dobrej jeździe przebił się nawet na drugą pozycję, ale zmęczone Pirelli nie pozwoliły mu na obronę miejsca w pierwszej trójce. Podobnie zresztą było w przypadku Räikkönena, choć w przypadku Fina gwoździem do trumny był wyjazd poza optymalny tor jazdy, gdzie zaścielające tor drobinki gumy błyskawicznie przykleiły się do opon i zanim kierowca Lotusa zdołał jako-tako je oczyścić, przestał się liczyć nie tylko w walce o podium, ale także o punkty. Drobny błąd, konsekwencje bardzo poważne.

Na uwagę zasługuje jeszcze występ kierowców Williamsa, mimo bratobójczego zamieszania w pierwszym zakręcie. Po raz pierwszy w tym sezonie Bruno Senna i Pastor Maldonado doprowadzili oba auta z Grove do mety w punktowanej dziesiątce i jeśli zespół, zgodnie z sugestiami Brazylijczyka, dopracuje swój system DRS, to latynoski duet powinien stać się mocnym zespołem środka stawki nie tylko pod względem tempa wyścigowego, ale także kwalifikacyjnego.

W cieniu pierwszego zwycięstwa Rosberga schowały się pierwsze w karierze punkty Grosjeana. Francuz wreszcie dojechał do mety, i to na wysokiej pozycji – dobrze sobie poradził ze zużyciem opon i odzyskał straty po drobnej wpadce, pokonując na finiszu obu kierowców Williamsa. Biorąc pod uwagę wyniki kwalifikacji, rozczarowali nieco kierowcy Saubera. Kobayashi ukończył wyścig za Fernando Alonso i drugi raz z rzędu Sauber finiszował tuż za Ferrari. Tyle, że tym razem było sucho i nie były to już dwa pierwsze miejsca. Japończyk zepsuł start i razem z Sergio Pérezem znaleźli się na pozycjach pod koniec pierwszej dziesiątki, a na ich przykładzie kolejny raz można się przekonać, że szybszą strategią były trzy wizyty na pasie serwisowym. Nawet niezwykłe umiejętności oszczędzania opon nie pomogły jadącemu na dwa postoje „Checo” w zdobyciu punktów i po wyścigu Meksykanin przyznał, że taktyka jego partnera była lepsza.

Jedynym kierowcą, który z pełnym powodzeniem zastosował strategię dwóch zjazdów, był Rosberg. Wielkie gratulacje dla Niemca, choć ciekawie byłoby się przekonać, jak wyglądałoby podium, gdyby nie kara dla Hamiltona czy wpadki w boksach przy obsłudze samochodów Schumachera i Buttona. Nie ma co jednak narzekać – po trzech wyścigach mamy trzech różnych zwycięzców, reprezentujących trzy różne zespoły. Obyś żył w ciekawych czasach – brzmi starożytna chińska klątwa. Bardzo się cieszę, że w Formule 1 nastały właśnie takie czasy.

Na zakończenie chciałbym jeszcze wyjaśnić, że opóźnienie w zamieszczeniu podsumowania wyścigu wynika z przyczyn niezależnych ode mnie. Mam nadzieję, że taka sytuacja już się nie powtórzy.


264 wpisów dla “Obyś żył w ciekawych czasach”

Strony: [1] 2 3 » Show All

  1. 1
    Bernie napisał:

    Dzieki Mikolaj! :)


  2. 2
    Mroova napisał:

    Nic dodac nic ujac!! Bardzo jestem ciekaw jak potoczylaby sie walka buttona o P1, ale nie ma co gdyac!
    Jak narazie sezon jest bardzo emocjonujacy i oby tak dalej :)

    Szybkiego powrotu Robert!!


  3. 3
    Piotrek napisał:

    Czekałem, czekałem i się doczekałem. Wreszcie Mercedes stanął na podium, a do tego od razu na 1. miejscu. Gratulacje. Sądziłem, że Rosberg nie wytrzyma psychicznie, dojdzie do tego leciutki brak umiejętności i spadnie na, któreś z dalszych miejsc, jednak nic takiego się nie stało. Pojechał bardzo ładnie, choć nie bez znaczenia było to, że praktycznie cały czas prowadził ze względnie bezpieczną przewagą. Rzeczywiście, chyba trzeba wszystkich pochwalić za to co robili na torze. Oczywiście Webber znów chciał sobie polatać, no i Massa nie zdobył punktów, ale poza tym “minusów brak” – cytując Mikołaja.

    Szybkiego powrotu na tor Robert


  4. 4
    ambasador23 napisał:

    I tak oto “panienka” wygrała swój pierwszy wyścig w F1 :)


  5. 5
    spiggy napisał:

    kiepski start Japonczyka w Sauberze wyjasnia dzisiejszy Blick am Abend
    Bolid Kobayashi’ego startowal z plamy oleju po poprzedzajacym wyscigu Porsche.
    Mimo prosby teamu, FIA nie zgodzila sie argumentujac, ze czujniki startu nie zadzialaja

    Jakies oficjalne info?


  6. 6
    Antoine De Paris napisał:

    Czasem “opoznienie” wychodzi na dobre po sporych a emocjach, a ten wyscig to byl prawdziwy sztosik ;)
    Dobre podsumowanie, ja bym dodal, ze ciezko sie juz patrzy, jak chora atmosfera jest w Ferrari. No i Newey chyba czerpie inspiracje z maszyn latajacych, bo RBR ma tendencje do wznoszenia.


  7. 7
    Patryk napisał:

    http://www.youtube.com/watch?v=NGj1hkvvGlI


  8. 8
    Michoo napisał:

    Dziękujemy za komentarz :) Choć jeszcze dodałbym coś o Force India i Toro Rosso, choć teoretycznie nia ma co pisać ;) Zobaczymy, czy to zwycięstwo pomoże Rosbergowi, bo kierowcą jest dobrym, tylko brak mu konsekwencji w skali pełnego wyścigu… A Schumiego szkoda.


  9. 9
    TOMEK URS napisał:

    Też się ciesze że wreszcie w Formule 1 jest taka wielka rotacja na czołowych pozycjach i czekam na kolejne niespodzianki w wyścigach i kwalifikacjach :)

    PS:Panie Mikołajku niby 6 sekund…???To olbrzymia strata i aż 6 sekund ja bym rzekł,lecz w sumie strata na mecie Buttona była ok 20 sekund a więc hmm…Rosberg był nie do pokonania???:)Bo gdyby nie ten pit stop ,a raczej popsuty pistolet była by fantastyczna walka pewnie o zwycięstwo.Szczerze mówiąc to ten wyścig powinien potrwać o kilka okrążeń więcej a mieli byśmy ciekawe momenty np Webber zaczynał szaleć i być może mielibyśmy fajną walkę z Hamiltonem albo Vettela z Grosjeanem :)

    Jak to się mówi jest początek, rozwinięcie i zakończenie…dla mnie wyścig finiszował na rozwinięciu akcji..:)Ale mimo wszystko wyścig był bajeczny. Pozdrawiam


  10. 10
    Piotrek napisał:

    W końcu “Red Bull doda Ci skrzyyyyyyyyyyyyyydeł”:-)

    Szybkiego powrotu na tor Robert


  11. 11
    Bobi napisał:

    Za to opóźnienie,
    Miakołaju, napisz jak u RK i będziemy kwita ;; :-)


  12. 12
    KoloManolo napisał:

    :D ja się “opóźnieniom” nie dziwię, bo na temat tego wyścigu to można by było referat napisać. Ciężko jest wybrać to na czym się skupić przy opisywaniu takiej ilości akcji jaką mieliśmy przyjemność oglądać w niedzielny poranek. Już wcześniej chciałem napisać, że na takie wyścigi w F1 czekałem od kilku dobrych lat. Wygraną Rosberga ciężko było przewidzieć, bo nikt nie wiedział w jakim stopniu Mercedes uporał się z “oponowymi” problemami. Ross byłby dobrym “operatorem moździerza” (sorry w wojsku nie byłem to nie wiem jak taki gość się fachowo nazywa) :D raz za daleko , raz za blisko i trzeci raz pizdu prosto w cel ;) w Bahrainie najprawdopodobniej znowu będą mieli problemy z przegrzanym ogumieniem, ale patrząc dalej, w europie, temperatury są zbliżone do tych z Chin, czyżby Mercedes miałby być głównym rywalem McLarena? Kończę ,bo seryjnie co chwilę coś mi do głowy przychodzi i pisać można byłoby bez końca. Oby jak najwięcej takich wyścigów jak ten.

    @Tomek urs
    ta strata Buttona nie jest miarodajna, bo gdyby nie stracił na pitstopie, to wyjechałby w innym miejscu w stawce i wyścig mógłby zupełnie inaczej się dla niego potoczyć, a tempo miał na prawdę dobre.


  13. 13
    TOMEK URS napisał:

    KoloManolo
    Wiem wiem ale nie wiadomo czy na skrupulatnym odrabianiu strat i jezdzie na limicie opony Buttona by się też zbytnio nie zniszczyły…A przy okazji odrabiania strat czy by Button nie zaliczył odcinka toru z resztkami gumy i by było po 1 miejscu a nawet po podium…No po prostu wyścig się skończył i niema co gdybać.Cieszmy się i oby ten sam smak został nam też po Bahrajnie… :)


  14. 14
    Antoine De Paris napisał:

    @KoloManolo

    Button mial dobre tempo ale mysle. ze do zwyciestwa potrzebowal jazdy na miare zeszlej Kanady, gdzie zmiazdzyl wszystko i wszystkich. Tutaj pomijajac kilka innych czynnikow, Rosberg chyba byl za mocny.


  15. 15
    KoloManolo napisał:

    Oczywiście Tomek , to wszystko czysto hipotetyczne rozważania ;)

    Antoine – od 47 okrążenia, jak tylko Button uporał się z “tłokiem” malał gap w stosunku do Rosberga. Można zakładać, że gdyby miał przed sobą czysty tor od momentu wyjazdu z pitlane różnica pomiędzy nimi malałaby przez cały ostatni stint Jensona. Wszystko to dywagacje, ale nie można wykluczyć, że o pierwsze miejsce również byśmy oglądali dobry pojedynek. :)


  16. 16
    Miszcz napisał:

    Szkoda,że Lewis nie jeździ tak agresywnie jak w poprzednich latach.Ale dotychczas radzi sobie bardzo dobrze.W sumie to nie wygrał żadnego wyścigu,ale on jako jedyny zawodnik stanął w tym sezonie w każdym wyścigu na podium.Co prawda trzy razy na 3 miejscu,ale wystarcza to do bycia liderem mistrzostw.Ciekawe czy Mercedes będzie taki mocny w Bahrajnie.Dobrze,że Red Bull ma słabszy bolid bo teraz można zobaczyć tak na prawdę umiejętności Vettela.Ja jakiejś nadspodziewanej jazdy mistrza świata nie widziałem i zapamiętałem z tego sezonu jak narazie w jego wykonaniu “ogórka” i te gestykulacje do Karthikeyana.Mocny Williams.Po Force India można się było czegoś więcej spodziewać bo trochę słabe mają wyniki.Jak Kimi pojedzie dobre kwalifikacje i wyścig to będzie się kręcił gdzieś w okolicach podium.Oczywiście jak będzie miał lepszą strategię od tej z Chin.Oby Schumi pojechał czysto wyścig bez żadnych awarii,wypadków czy błędów mechanika,to wkońcu zaliczy jakiś dobry rezultat bo bolid ma bardzo dobry.Może nawet stanie na podium.Ferrari bardzo słabo szczególnie Massa bo Alonso takim bolidem był w stanie wygrać.Pogoda pomogła,też nie bez znaczenia były jego umiejętności.Ale wygrał w Ferrari,Massa to tragedia.Jak się nie poprawi to ja go na przyszły sezon nie widze w zespole z Maranello jako podstawowego kierowcy.Ogółem znakomity sezon.Jak na razie 3 bardzo dobre wyścigi.Oby wszystkie były jak ten w Malezji albo w Chinach.


  17. 17
    Kacper napisał:

    czy tylko mi się wydaje, że mclaren przegrał na własne życzenie ten wyścig (w przypadku obu kierowców) ?


  18. 18
    Kacper napisał:

    @16 – zgodzę się co do Lewisa w 100%. Zaskakująco mało spektakularnie ale właściwie dawno go nie widzieliśmy na czele klasyfikacji więc może jest w tym wszystkim jakaś metoda (mam nadzieję, że się przyzwyczaję do “nudnego” Hamiltona ;) )


  19. 19
    Darek napisał:

    świetny wyścig szkoda Szumiego bo byłoby jeszcze ćiekaeiej


  20. 20
    EnZo napisał:

    @Miszcz
    To ze Lewis nie jeździ tak agresywnie jak kiedyś to wina ogumienia i nawiązując do wpisu autora, że nie było minusów, ja właśnie opony Pirelli które zmuszają kierowców do ostrożnej jazdy uważam za wielki minus Formuły 1 ano 2012. Można oczywiście argumentować że kierowca musi udowodnić inteligencje i umiejętności zarządzania oponami. Ja jednak wolałbym w serii która niegdyś nosiła miano “królowej motosportu” widzieć bezkompromisową jazdę na granicy przyczepności od pierwszego do ostatniego okrążenia.

    Aczkolwiek nie da się ukryć ze emocje były – tyle ze tak trochę jak z zaciągniętym hamulcem…


  21. 21
    steco napisał:

    szkoda mi jednak MSC dobrze by bylo zobaczyc starego wyge na pudle, mysle ze zasluzyl.


  22. 22
    Strzałeczka81 napisał:

    Witam! Co się dzieje ze stronką http://www.motorsport24.pl/ ???


  23. 23
    Carlos napisał:

    Panie Mikołaju/Mikołaju w sumie nie wiem jak się zwracać :) Zgadzam się z przedmówcami w kwestii artukułu nic dodać nic ująć. Co do tempa publikacji, oczywiście wolałbym go przeczytać parę godzin po wyścigu, ale to Twój/Pana (proszę określ się :P ) blog i ja to szanuję. Uważam, że i tak wykonujesz super robotę “za free”, a blog nie jest wypchany reklamą proszku do prania ze zdjęciem Pana Hajzera:)
    Massa… choć jestem Ferraristą, uważam że zrobił on co mógł w tym wyścigu. Nic na to nie poradzę, że ostatnio (z półtora roku) jeździ słabo. Nie od dziś wiadomo, że w Ferrari kierowca jest jeden plus asystent. Czego można wymagać od asystenta skoro całą swoją uwagę skupia się na kierowcy? Początkowo również należałem do tych, którzy ostro “krytykowali” Felipe, a teraz… trochę mi się zmieniło:) Pewnie wywołam jak to na tym blogu burzę :) ale jak Wy byście się czuli jako numer 2 za Schumarzera, przy pełnej jego dominacji, jak Wy byście się czuli po przegraniu tytułu na ostatnich metrach swojego rodzimego wyścigu, jak Wy byście się czuli ponownie jako numer 2 po przyjściu Alonso? Ja powiem szczerze, nie wiem czy bym to wszystko psychicznie wytrzymał. Kierownictwo Ferrari zamiast skupiać się na samochodzie, w końca zacząć zatrudniać ludzi a nie pozwalać im odchodzić, a nie skupiać się na złej formie Massy. Inny kierowca ich problemów nie rozwiąże. Takie to moje zdanie. A SF w perspektywie Roberta… moim marzeniem jest zobaczyć Polaka w barwach Scuderii i chciałbym aby to był Robert, Robert jako numero UNO. Ale czy tak będzie… na to pytanie każdy ma inne zdanie i to nie jest miejsce aby się o tym rozpisywać. Przed nami GP Bahrainu!!!


  24. 24
    Manuel F. napisał:

    Hamilton 3 raz z rzędu na 3 pozycji :)


  25. 25
    Manuel F. napisał:

    http://www.facebook.com/photo.php?fbid=363362203709391


  26. 26
    Carlos napisał:

    Sorry, za błędy, ale tak to już jest, jak się w pracy pisze:) P.S.(Massa) Zapomniałem wspomnieć o wypadku na Hungaroringu.


  27. 27
    Dominik napisał:

    @22
    Nie działa i nikt nie umie powiedziec co za nią dostaniemy, czy wogóle dostaniemy…

    Piękne podsumowanie Chin Panie Mikołaju – co to się dzieje w tym sezonie!
    Moje drobne uwagi:
    - Ciekawe czy Webber nawiąże walke z zespołowym kolegą, widac jak na dłoni że Vettel jeszcze ustepuje starszemu koledze w np. kwestii doświadczenia. Ciekawe czy stary kangur będzie chciał zabłysnąć przed końcem kontraktu?
    - Znowu mam wrazenie ze walka w pitstopie wróciła i jest akceptowana przez FIA. Lubie Kimiego tak jak nie lubie Lewisa ale oboje nie powinni traktować pitstopu jako miejsca gdzie spoiler w spoiler prowadzi się walke o pozycje…
    - Naprawde to co przydarzyło się Kimiemu było niesamowite, chłopak tak szybko spadł na 12 pozycje że gdybym tego nie widział to nieuwierzył bym!
    - na koniec – problem komentarza w POLSACIE – nigdy nie krytykowałem Panów z Polsatu ale dlaczego oni nie komentują tego co się dzieje na torze? Wymiany, roszady czy akcja upadku Kimiego n koniec była przez nich tak komentowana jak przezemnie obrady sejmu! Dramat:(


  28. 28
    Dominik napisał:

    @Manuel F.
    Tragedia wisi w powietrzu nad Bahrajnem :(
    BTW. Kimi napisał komentarz po węgiersku?


  29. 29
    Wiesłąw napisał:

    Ja myślę że to opóźnienie spowodowane jest tym że Pan Sokół wpierw zamieszcza wpisy na Onecie, a dopiero potem bierze się za swój blog i tyle.


  30. 30
    Bernie napisał:

    @Carlos – Zapomniales o czyms… Massa to nie jest male dziecko, to kierowca wyscigowy, to kierowca Ferrari, a to zobowiazuje do wynikow. On na obecna chwile jest slabym kierowca, zdecydowanie nie radzi sobie z presja. Doskonale wiemy, ze gdyby nie wypadek Roberta, to Massa pewnie by jezdzil w IndyCar z Rubensem. Felipe jest nadal w SF z jednej prostej przyczyny – w tej chwili nie ma kierowcy, ktory jest szybszy od niego i jest do wziecia. SF ma naprawde powazny problem z obsada drugiego kokpitu. Wiemy, ze mial tam jezdzic Robert, potem dowiadujemy sie, ze Ferrari rozmawialo z Buttonem, wiec chyba Kubica ma male szanse na powrot. Swoja droga, dziwi mnie to, ze Robert wiedzial, ze po sezonie do nich przejdzie, a mimo wszystko ryzykowal w podrzednym rajdzie, i do tego zniweczyl ciezka prace calego zespolu Lotus-Renault (300 osob?) przez co caly zespol jest rok w plecy – co powtarzal Lopez. Wracajac do Massy – 3 wyscigi, 0 punktow, i nie sadze aby w Bahrajnie byl w top 10. Jestesmy swiadkami upadku Massy i po tym sezonie juz go w czerwonych nie zobaczymy. :)


  31. 31
    Milo napisał:

    @3 Piotrek, jak to wreszcie na podium? Chyba ci umknęło, ze Rosberg w 2010 był na podium 3 razy.

    @12 KoloManolo, trzeba było być. ;)

    @27 Dominik, nie jesteś pierwszy, któremu nie podoba się walka w pit-stopie, ale może będziesz pierwszy, który wyjaśni DLACZEGO NIE ?


  32. 32
    Carlos napisał:

    @Bernie – masz rację, Felipe to nie dziewczynka tylko kierowca F1, a od nich wymaga się zwycięstw, punktów, walki, czego u Massy brakuje. W kwestii RK, też nie rozumiem czemu tak z tymi rajdami ryzykował… coż on jest kierowcą i ściganie to jego życie, ale bardzo dobry kierowca to również rozsądny kierowca i tyle. W kwestii Massy ja obstawiam, że już wkrótce dowiemy się kto jest/będzie kierowcą testowym… później… Massa dostaje grypy żołądkowej i tyle będziemy go widzieć :)

    W nawiązaniu do HAM to nigdy za nim nie przepadałem… ale wolałem go zbuntowanego agresywnego, wolałem go jako kierowcę walki. Teraz jest rozsądny, cichy, jeździ zbiera punktu i jest liderem. Ale czy takie mistrza chcemy? Ja nie za bardzo.


  33. 33
    jamamotor napisał:

    Swoją drogą który to już raz Button traci cenne punkty przez swoich mechaników i strategów. W zeszłym sezonie stracił ich całe mnóstwo, w tym zaczyna się to samo. Jak tak dalej pójdzie, to McLaren mając dobrą pozyjcję wyjściową do walki o mistrzostwo, narobić sobie sporo niepotrzebnych problemów. Jakiś Alonso się włączy do walki, może Rosberg. Kto wie. W każdym razie ja też nie mogę się doczekać walki na śmierć i życie między Hamiltonem i Buttonem. Bardzo jestem ciekaw, jak długo Hamilton bedzie trzymał nerwy na wodzy – co na razie mu się udaje, ale widać, że dopiero sie tego uczy. Z dobrym skutkiem się uczy, jak widać w generalnej klasyfikacji punktowej. (Też nie mogę się przyzwyczaić do jego nowego stylu jazdy). Hamilton z agresywnego kierowcy zamienia się w ciułacza punktów! Kto by pomyślał. Ale chyba zrozumiał, że nie ma innego sposobu na pokonanie Buttona.


  34. 34
    Marek napisał:

    “Obys zyl w ciekawych czasach” to takze klatwa z ksiazki Terryego Pratcheta “Ciekawe Czasy”, polecam:)


  35. 35
    kacperlis napisał:

    Wg mnie – Massa się poprawił, tracił 5s do Alonso na mecie. Szkoda mi Kimiego, a teraz obalę Waszą teorię:

    Uważacie, że gdyby Button miał dobry pit stop, miałby wolny tor i dogonił Rosberga. Argumentuejcie to tym, że od 47 kółka malała strata. A ja przypomnę, że Rosberg na żadnym kółku nie cisnął 100%. Gdyby Button się zbliżał, Nico lekko by przyspieszył i gitez ;) Rosberg zjechał po pierwsze twarde gumy na 12 kółku, po następne na 36. Stint trwał 24 kółka. Tempo spadło DOPIERO na 3-4 kółka przed drugim pitem. A wtedy miał więcej paliwa i opony bardziej się zużywały. Ostatni stint był z lekkim bolidem i trwał 20 kółek, a więc mógłby spokojnie przyspieszyć :) Czekam na podium Schumiego i Lotusa.


  36. 36
    radek napisał:

    Suoer komentarz i czekam na bardzo dobre komentarze video. Co nowego u Roberta Kubicy? Massa słaby i czas na zmianę. :)


  37. 37
    Mirek napisał:

    Carlos. Jesteś niekonsekwentny. Od Hamiltona wymagasz walki i charakteru, a od Kubicy rozsądku i ostrożności. Gdzie tu sens?


  38. 38
    icognito napisał:

    Nagle i niespodziewanie niemiecka perfekcja oraz precyzja zadziałały. Z wyjątkiem jednego dokręcenia koła. Ale i tak Schumi ma sytuację korzystniejszą od Kimiego – Mercedes zaoszczędził silnik o ½ przebiegu w GP, a on na spokojnie obejrzał koniec wyścigu (nie jedząc lodów). Kimi do końca zarzynał silnik wraz z oponami, a L-R „zaoszczędził” jeden komplet lekko zużytych opon.
    Organizacja Mercedesa zadziałała i poradziła sobie z oponami. Czy przypadkowo i czy zarazem równocześnie? Gdy Concorde Agreement na 2013-15 nadal przez Mercedesa jest nie podpisany (najtańsze wycofanie się?). Gdy FIA nie dopatrzyła się kontrowersyjnego systemu modyfikacji aerodynamicznej zastosowanego w aucie Mercedesa (bonus w celu pozostania?). Gdy akcjonariat Mercedesa oznajmił; że ma dość finansowania zespołu w F1 (jak z BMW, podobnie z Hondą i Toyotą?). I gdy wyścig odbywał się w najbardziej przyszłościowo, istotnym rynkowo państwie, z ponad miliardowym narodem. Wyjaśnienia z trafionymi ciśnieniami w kołach w niskie temperatury panujące na torze, mało mnie przekonują.
    Jednak jest to czyjś (?) daremny trud. Gdyż i tak z końcem tego sezonu Mercedes wycofa się z F1. Sądzę, że w przyszłym roku zespół Brawn GP przemaluje ponownie bolidy na biało – uprzednio przemalowywał z zielonego, po Hondzie. Ale czy zostanie ponownie wsparty przez FIA i stanie się niespodzianką w sezonie `13?

    „Córce” Rosberga nie kibicuję. Innemu Niemcowi, Haidfeldowi, zwycięstwo „za całokształt” bardziej się należało, gdyż był lepszym (regularniejszym) „rzemieślnikiem” na torze F1.
    McL i RB swoje zrobiły, a w tych duetach, za sprawą opon, kierowcy „rzemieślnicy” górą. I dobrze, gdyż im bardziej kibicuję.
    Grosjean przejechał już 60 okrążeń w tym sezonie, a Kimi pewnie „zaniemówi” w kontaktach z zespołem, po tym, jak był ruchomą szykaną prze 2-3 okrążenia.
    Ferrari zgodnie z oczekiwaniami: Alonso małe punkty, Massa stabilnie parowozem w środku stawki – a Williams, jako 6-ty zespół, zdecydowanie przed Scuderią!
    Saubery się pogubiły ale dojechały przed tym kierowcą z Ferrari, co cały czas „robi co może” i jest już jedynym bez punktów z dziewięciu pierwszych zespołów!!!

    Tym którzy się radują z fikcyjnie nowoczesnych opon Pirreli uatrakcyjniających zawody F1, przypominam pomysł BE o zastosowaniu losowo działających zraszaczy toru. Na pewno, to byłoby bardziej widowiskowe (bo widoczne na TV) od opon wykonanych z zużytej gumy do żucia. I gdzie tu jest to ekologiczne działanie FIA wraz z dostawcą manipulowanego ogumienia? Acha, leży po za optymalnym torem jazdy…


  39. 39
    Dominik napisał:

    @Milo
    Juz Ci wyjasniam – chociaż nie jestem zwolennikiem przesadnego bezpieczeństwa to nie podoba mi się walka kierowców po “dzwonku” w miejscu gdzie mogą przez przypadek zrobić krzywde komuś postronnemu.
    Pitstop cechuje się innymi zasadami, jest tam pełno ludzi nie tylko ubranych w ognioodporne skafandry czy inne ochraniacze. Sytaucja w której Kimi stracił by kontrole i odbił się od Lewisa w kierunku boksów, czy Lewis odbił by się od sciany i wyrzuciło by jego albo razem z Lotusem na boksy była by dramatyczna – teraz rozumiesz?
    Ja rozumiem że walka o pozycje to wazna rzecz, sam nie jestem zwolennikiem przesady w bezpieczeństwie ale narazanie ludzi którzy zmeiniają koła lub trzymają lizak przestaje mi sie podobać…


  40. 40
    Bobi napisał:

    Co do Hamiltona, to jeszcze niedawno wszyscy narzekali że jest rozbójnikiem.
    A teraz że flaki z olejem !?!?
    O co biega?
    Ja za nim nie przepadam i nie czekam na jego powrót do killerskiej jazdy.


  41. 41
    KoloManolo napisał:

    @kacperlis – może nie słyszałeś, ale inżynier wyścigowy prosił Rosberga, aby uważał na opony, bo zajechał prawy przód. To ,że mógł docisnąć to mnie mniej przekonuje, niż to, że Button by go doszedł gdyby nie “traffic”.


  42. 42
    Carlos napisał:

    @37 Wiesz, ja chcę oglądać ciekawe interesujące wyścigi. Jakby wszyscy kierowcy byli rozsądni to mielibyśmy procesje a nie wyścig, natomiast idąc w drugą stronę jakby wszyscy byli “kamikadze” to by była demolka. Ideał – to znalezienie balansu, oczywiście Amerykanie wolą demolkę :)

    @40 hmmmm w przeciwieństwie do Ciebie, ja potrafię zrozumieć, że to jest blog, a w komentarzach mogę pisać na każdy temat jaki mi się podoba. Niestety nie zniżę się do Twojego poziomu i nie będę Cię obrażał tylko grzecznie powiem, dziękuję za podzielenie się z nami wszystkimi Twoimi poglądami.


  43. 43
    Carlos napisał:

    Witać, że dobry duch czuwa. Moje @40 nie odnosi się do @Bobi.


  44. 44
    Maciej napisał:

    Witam. Panie Mikołaju. Na MotorShow w Poznaniu w sobotę był pan Leszek Kuzaj. Omawiał problemy Polskiego Motosportu i to co słyszałem to po prostu tragedia. W Polsce jest tragicznie, zamiast stwarzać warunki pogarsza się je. Dlatego dosyć milczenia i zróbmy coś do jasnej cho*** żeby to się poprawiło.


  45. 45
    Dominik napisał:

    @44
    No Maćku to rób albo chociaż podaj jakieś pomysły by inni robili jak Ty nie możesz… bo takich ludzi co tylko mówią “róbmy coś” to mamy pełno w tym kraju – mistrzów tego fachu mamy prawie 500 jednostek na Wiejskiej…


  46. 46
    Maciej napisał:

    @45 Myślę o pewnych inicjatywach. Ale ja jako zwykły szarak nie mam siły przebicia. Za to może pan Mikołaj poruszy ten wątek w swoim programie na onecie.


  47. 47
    Mariusz napisał:

    A moze Mikolaj nam wrescie napisze cos o naszym Robercie bo ostatnio cos miernie na tym blogu!!


  48. 48
    Dominik napisał:

    @Maćku
    Poproszę o link bo chyba przegapiłem ten odcinek na ONECIE.


  49. 49
    Aeromiś napisał:

    Mikołaj Sokół: “Jedynym kierowcą, który z pełnym powodzeniem zastosował strategię dwóch zjazdów, był Rosberg.”
    VET 2 pit-stopy i +6 pozycji, względem kwalifikacji, nawet jeśli w końcówce stracił
    GRO 2 pit-stopy i +4 pozycje względem kwalifikacji
    SEN też dwa i +7 pozycji
    MAL też dwa i +5 pozycji
    Wśród tych co jechali na 3 pit-stopy najwięcej zyskał Hamilton +4 pozycje.

    W dodatku żeby było jeszcze lepiej na korzyć taktyki na 2 pit stopy warto wspomnieć, że wśród wymienionych przeze mnie kierowców z 2 pit stopami tylko Senna zyskał pozycje po starcie, każdy z trzech pozostałych je stracił. Hamilton, jedyny który jadąc na 3 pit stopy sporo zyskał na mecie względem wyścigu – na starcie szybko wbił się wyżej.

    Taktyka na 3 pit stopy była może i atrakcyjna, ale sorry Panie Mikołaju – wcale nie lepsza i nie gorzej wykorzystana. Na pewno nie dla każdego, jednak w większości przypadków, pozwoliła i dużo zyskać a nawet i wygrać wyścig, co pokazał Nico Rosberg.


  50. 50
    Kacper napisał:

    @Aeromiś – bardzo ładna analiza

    @28 to jest “unofficial fanpage” więc Kimi raczej nie macza w tym palców.


  51. 51
    Maciej napisał:

    @48
    Za to może pan Mikołaj poruszy ten wątek w swoim programie na onecie.

    Umiesz czytać? Nie napisałem że poruszyŁ tylko ŻEBY poruszył!!!


  52. 52
    Piotr napisał:

    @47
    Jak miernie, to nie wchodź – ulżysz sobie i innym. Na szczęście F1 nie kończy się na Kubicy.
    Bardzo wku**** mnie takie skomlenie…
    Zastanawiam się nawet, czy to już nie jest trolling.


  53. 53
    Pedro napisał:

    CO Z KUBICĄ???!!!


  54. 54
    remok napisał:

    zwyciestwo Rosberga to powtorka z jazd vettela z zeslego roku, jedziesz pierwszy, nie popelniasz bledow bo nikt cie nie goni, z tylu partner blokuje stawke i w kilka okrazen masz przewage 6-7 sek. tylko jak obejzycie jeszcze raz wyscig to zobaczycie , ze button nadrabial po zmianie opon do rosberga na starych oponach nawt 2 sek na okrazeniu. gdyby wyjechal na czystym torze to.. sami policzcie. a jak rosberg potrafi sie bronic, to obejzyjcie poprzednie wyscigi. co do vetela, to liczyl na to ze przeciagnie za raikonenem prawie do konca,wyprzedzi go jakies 5-6 okrazen przed meta, a button pomeczy sie ze dwa okrazenia za kimim i juz go nie dopadnie. no i sie pomylil. i to jest najfajniejsze, gdy bolidy sa porownywalne, taktyka, bledy i troche szczescia i mamy 1 na 111 wyscigow zwyciestwo rosberga i zadowolona cala trojke na podium!!!!.p.s. jak inne zespoly skopiuja wynalazek mercedesa( double drs) to juz nie zobaczymy 0,5 sek w kwaliwikacja przewagi mercedesa nad reszta..


  55. 55
    paweł napisał:

    Dla mnie jak na razie jest ciekawie,Vettel uczy się pokory,musi wykazywać się talentem żeby wyprzedzać a nie tylko uciekać.Co do Kubicy zobaczycie że nas zaskoczy albo w F1,albo w WRC. Zrobi to ja w to wierzę


  56. 56
    bartoszcze napisał:

    “CO Z KUBICĄ???!!!”

    Ma na imię Robert.


  57. 57
    paweł napisał:

    @bartoszcze masz rację Robert


  58. 58
    Pedro napisał:

    Nie pytam jak ma na imie, tylko CO Z NIM?


  59. 59
    KorekP1 napisał:

    Wygląda na to że Merc też dołączył do walki o MŚ, w Bahrajnie pora na Lotusu i RBR to oni powinni teraz o zwycięstwo powalczyć. Na koniec sezonu na czele tabeli zobaczymy Buttona ;D.

    Dzisiaj po 21 na PolsatSportExstra retransmisja F2 z Silverstone.


  60. 60
    bartoszcze napisał:

    MOC z nim.


  61. 61
    Miszcz napisał:

    Dzisiaj o 23:30 na eurosporcie zapowiedź sezonu Porsche Supercup.


  62. 62
    SafetyCar napisał:

    Fantastyczne GP i bardzo “wyścigowe” – emocjonujące prawdziwą rywalizacją na torze, a nie deszczem, wyjazdem SC, czy zdarzeniami w trakcie dublowania. Od samego początku lubię GP Chin, ale teraz to już naprawdę… :) )


  63. 63
    gmbs napisał:

    @Pedro – spytaj wujka google on wie wszystko


  64. 64
    Pedro napisał:

    Pytam autora bloga, a nie anonimowych ekspertow jak bartoszcze i gmbs, wiec jak was nie pytaja to zachowajcie cisze.


  65. 65
    gmbs napisał:

    No dobrze Pedro, to ja jako anonimowy ekspert odpowiem Ci wprost bo jak widać nie grzeszysz zbytnio potencjałem w zakresie zdolności przetwarzania danych. Gdyby autor bloga mógł się podzielić wiedzą jaką zakładam, że posiada (lub gdyby ją posiadał w sytuacji jeżeli jej nie posiada) to zapewne by to zrobił nie sądzisz? A skoro tego nie robi to zapewne na pytanie jakiegoś tam Pedro z psiej wólki, które jest dla niego zupełnie nikim (jak reszta z nas zresztą) na pewno nie zrobi wyjątku. No chyba, że jesteś kimś wyjątkowym, tylko zapomniałeś o tym wspomnieć.

    Zrozumiał?


  66. 66
    rob napisał:

    Wiesz co Sokół myslałem że ty jesteś gość jesli chodzi o Kubicę i wiadomości o nim ale niestety ty tyle wiesz co my a tak a propos niewygodne posty dla ciebie w pekny sposób usuwasz byłem obecny od początku twojego bloga ale już więcej mnie tu nie będzie, przekonacie się jeszcze że Sokół umieści informacje dopiero wtedy jak już się ukaże gdzieś indziej oj Panie Sokół Oj Panie Sokół nieładnie a tak był Pan lubiany


  67. 67
    Manuel F. napisał:

    http://www.presstv.ir/detail/236212.html


  68. 68
    KoloManolo napisał:

    Manuel – widzę śledzisz temat na bieżąco ;)


  69. 69
    KoloManolo napisał:

    @Pedro – niech ci twój kumpel mike odpowie.


  70. 70
    KoloManolo napisał:

    @Carlos – ciesz się, ciesz. Rozumu i tak ci od tego nie przybędzie. Podobnie twojemu bratu w rozumowaniu Berniemu.


  71. 71
    KoloManolo napisał:

    @rob – nie kojarzę cię , a też tu jestem od początku. Czy wy się na tamtym ******* blogu umawiacie ,żeby tu zaglądać grupowo? :P Widzę ,że kolejna porcja buraków się rozsypała po internecie.


  72. 72
    rob napisał:

    Może i tak ale Ciebie też nie kojarzę a poza tym to rzecznikiem Sokoła jesteś czy co? Do Ciebie nie pisałem. Sokół tylko udaje fachowca od F1 a ile walił lapsusów jak komentował? Co już nie pamiętacie?


  73. 73
    Mikołaj Sokół napisał:

    @rob (66., 72.): owszem, usuwam chamskie i pozamerytoryczne komentarze anonimowych frustratów. Miło mi Cię pożegnać.

    @KoloManolo: zadbaj o czystość języka, właściwy poziom tolerancji i powstrzymaj się przed osobistymi wycieczkami pod adresem innych komentujących. Które to już ostrzeżenie?


  74. 74
    Jejek napisał:

    Poziom dyskusji wzrasta, aż miło poczytać. Słoma zawsze wylezie. Idę spać.


  75. 75
    Piotrek napisał:

    @31 – masz rację. Wogóle o tym zapomniałem. Nie wiem jak to możliwe, ale nawet teraz nie mogę sobie tego przypomnieć i gdybym nie miał przed sobą tego wyraźnie napisanego, byłbym gotowy się z Tobą kłócić. Dzięki za sprostowanie:-)

    Szybkiego powrotu na tor Robert


  76. 76
    Pedro napisał:

    Ok. A ty kolo sie nie wtracaj jak ciebie nie pytaja, kapujesz? Pozatym – troche kultury anonimowy “ekspercie” Bye!


  77. 77
    Bernie napisał:

    @kolo manolo – ode mnie WARA. Rozumiemy sie?


  78. 78
    rob napisał:

    A jednak Cię ubodło Mikołaju, frustracja?, że jednak nie jest się jedynym co wie wszystko albo dużo na temat F1 lub RK, również miło mi Cię pożegnać, a pomyśleć, że miałem o Tobie bardzo dobre zdanie, ale niestety brak wiedzy frustruje prawda?


  79. 79
    Mikołaj Sokół napisał:

    @rob (78.): nie mierz innych swoją miarą. Muszę Cię zmartwić, wiem dużo i jakoś mi to nie przeszkadza. BTW, ktoś mi tu kiedyś obiecał przypomnienie licznych błędów z czasów komentowania, ale chyba temat zniknął z jego listy priorytetów… Szkoda, ale zawsze możesz to nadrobić :-)


  80. 80
    TOMEK URS napisał:

    @rob
    Jeśli ktoś ma wiedzieć coś więcej o stanie zdrowia Roberta to myśle ze z pewnościa Mikołaj wie najwięcej spośród polskich dziennikarzy i nie musi opowiadać tego co wie na prawo i lewo osobom które go prowokują ,z pewnościa dla Mikołaja ważniejszą sprawą jest honor i dotrzymanie tego co wie w tajemnicy wobec Roberta niż opisywać tego tobie w referacie…Jeśli coś wie to nie oznacza że musi to pisać może po prostu tego wymaga sytuacja.

    Zresztą skończcie sie juz kłócić.Jeśli szukacie zaczepki albo sensacji poczytajcie sobie pudelka albo inne tego typu strony i tam piszcie sobie durne komentarze.


  81. 81
    KoloManolo napisał:

    @72 Nie, Sokół chyba nie ma rzecznika. Ja jestem wysłannikiem diabła. Nie trzeba do mnie pisać, żebym się do Ciebie odezwał. Sokół udaje fachowca od F1, bo nie smaruje bzdetów o Kubicy, tylko informuje jeśli Robert ma coś konkretnego do oznajmienia, czy co jest podstawą do tego ,że stawiasz mu takie zarzuty?

    @73 Drugie ;)

    @76 Może ty kapujesz, ja na pewno nie :P Z kulturą jestem za pan brat, a może na bakier? Nigdy nie mogę się zdecydować :D


  82. 82
    KoloManolo napisał:

    @77 Warka, to zdrobnienie od WARA? Brrrr, zawiało grozą.


  83. 83
    Michał napisał:

    Panowie nie róbcie scen. Myśle że jak by Mikołaj mógł coś napisać o Robercie to by to zrobił. Widocznie nie może nie to że nie chce. Pozdrawiam i cierpliwości co po niektórym życze.


  84. 84
    rob napisał:

    Nie no oczywiście tajemniczy dziennikarz to dzisiaj jest zawód na fali nikt nic nie wie bo Honor Bóg Ojczyzna itd. normalnie caramba, oczywiście że wie tylko nie mówi i to według Was jest ok? Zresztą nie ma tematu i tak nic nie wskóram.
    ps. zresztą Mikołaj nie mam nic do twoich tekstów bo czyta się je wspaniale ale nie piszesz tego co byśmy chcieli niestety wiedzieć tylko to co Ty uważasz za zasadne niestety albo Ty albo Kubica nas poprostu olewa i jestem pewien że jest to zdanie większości tylko mało kto chce to przyznać publicznie na forum. Jeśli Cię uraziłem Mikołaj prywatnie to sorry nie to było moim zamiarem więcej tego tematu postaram się nie dotknąć mimo.


  85. 85
    TOMEK URS napisał:

    @rob
    Więc nie czepiaj sie Mikołaja…To Robert jako pierwszy powinien nas poinformować o swoim stanie zdrowia.I jeżeli będzie gotów to się pewnie o tym dowiesz i nie sap już więcej bo jesteś zmienny w swoich tekstach i trzymasz tą stronę gdzie wiatr mocniej zawieje…


  86. 86
    ziomeck napisał:

    Fajnie, że sezon się nam tak ciekawie rozwija. Pewnie za parę wyścigów, gdy zespoły przyzwyczają się do ogumienia, sytuacja będzie bardziej przewidywalna, tak jak to miało miejsce rok temu.
    Różnice między zespołami są bardzo małe, ale widać było tym razem, że Toro Rosso jakby trochę odstawało od reszty “normalnych” zespołów. Najmniej punktów mają Schumacher i Massa. O ile ten pierwszy powinien wkrótce zdobyć jakieś oczka, to obawiam się, że Felipe może mieć ciężko. Szkoda mi go – nie dość, że ma kiepski bolid w tym roku, to jeszcze wszyscy kierowcy z czołowych zespołów już zapunktowali, a Alonso szczęśliwie zwyciężył… Nie zmienia to faktu, że jest raczej w kiepskiej formie, ale sytuację pod względem psychicznym ma nie do pozazdroszczenia.
    Ciekawe jak Mercedes poradzi sobie w Bahrajnie, w znacznie cieplejszych warunkach.


  87. 87
    Kacper napisał:

    a podobno to kierowcy są aroganccy i zarozumiali… jak widać ich znajomi oraz dziennikarze mają tak samo.


  88. 88
    Kacper napisał:

    …ale właściwie to stwierdziłem rzecz oczywistą i powszechnie znaną więc pozostaje mi nic innego niż tylko pogratulować sobie :D


  89. 89
    Kacper napisał:

    * “nie pozostaje” oczywiście


  90. 90
    KoloManolo napisał:

    Kacper :) nie myl asertywności z arogancją, czy zarozumiałością :)


  91. 91
    lukarch napisał:

    Chyba “kilku” komentujących bardzo przejęło się tytułem artykułu i stara się mu sprostać ;-)


  92. 92
    wulkanolog napisał:

    Czyli rozumiejąc Mikołaja po dzisiejszym wpisie.
    Jeśli “dużo wie” , a jeszcze nie dawno pisał że ten sezon dla F1 jest stracony, wynika tym samym że to najlepiej poinformowany dziennikarz o stanie zdrowia Roberta Kubicy. Więc wszystko jasne i napiszę to jako pierwszy oficialnie:

    PANIE I PANOWIE, POWOŁUJĄC SIĘ NA DONIESIENIA p. MIKOŁAJA – ROBERT KUBICA NIE WRÓCI W TYM ROKU DO F1.

    Tym samym opanujcie swoje optymistyczne wizje i proponuje odpuścić wizje powrotu do Ferrari i innych zespołów.

    PRZYKRE ALE PRAWDZIWE :(


  93. 93
    Barnaba napisał:

    do wulkanolog (92)

    też tak to odebrałem. w takim razie to koniec Robusia w F1 no bo w tym sezonie ktoś jeszcze się nim interesuje a w następnym zainteresowanie w F1 jego osobą spadnie do bardzo małego i raczej wątpię w jego powrót nawet w 2013 r. :(
    trudno, po wpisach Mikołaja wszystko stało się jasne :(
    tylko dlaczego Robert żegna się z nami w taki sposób że to Mikołaj raz po raz coraz bardziej gasi ten ogień wiary który w nas pozostał.
    oj smutny to dzień dla mnie, dla nas i dla polskiego motorsportu :(

    żegnaj Robercik, do zobaczenia w innych seriach wyścigowych, które dla mnie nigdy nie będą tym czym jest F1 :(


  94. 94
    Mikołaj Sokół napisał:

    Kolego wulkanolog/Barnaba (92. i 93): cierpisz na rozdwojenie jaźni, że piszesz pod dwoma różnymi nickami i popierasz sam siebie? Przykra sprawa, ale naruszenie dobrych obyczajów sieciowych (o ile takowe jeszcze istnieją…) skłania mnie do skasowania obu Twoich komentarzy, ale może niech przez chwilę jeszcze powiszą, żeby inni mogli się zapoznać z powodem usunięcia.


  95. 95
    sewerynus napisał:

    A może dać spokój Robertowi?
    czekaliśmy tyle- poczekamy jeszcze trochę .


  96. 96
    wulkanolog napisał:

    Niestety, wiem że to co napisałem to najgorsze słowa dla wiernych kibiców Roberta.
    No ale wiedza Mikołaja jest tutaj dla mnie najważniejsza i jeśli on pisał że jest po sezonie to tak jest. Może być też tak, że to jest wogóle pożegnanie z F1 tylko za pośrednictwem Mikołaja. Po prostu Mikołaj powolutku dozuje nam trochę informacji tak aby ta najgorsza o zakończeniu kariery Roberta w F1 nie była, aż tak bolesna :(


  97. 97
    wulkanolog napisał:

    Mikołaju nie piszę tego sam. Obok mnie (w jednym biurze) siedzi kolega barnaba który pisze z całkiem innego komputera, może o tym samym IP ale to jest nasz dialog u ciebie na blogu. No ale skoro dialog dwóch osób jest tutaj zakazany to przepraszam, możesz wykasować te wpisy.


  98. 98
    Barnaba napisał:

    jest tak jak pisze wulkanolog, to jest nasz smutny dialog i chcielibyśmy byś go tego nieusuwał.
    prawda o Robercie boli nas wszystkich ale chociaż w innej serii to też będziemy mu kibicować.


  99. 99
    Mikołaj Sokół napisał:

    @wulkanolog (97.): nie jest zakazana, natomiast moim zdaniem zakazane powinno być nieumiejętne powoływanie się na czyjeś wypowiedzi. Spróbuj dosłownie, bez przekręcania, jeszcze raz zacytować moje słowa, na które się powołujesz. Sytuacja jest podobna do cytatu o fitness, z którego ktoś powyciągał sobie tylko to, co było dla niego wygodne, całkowicie wypaczając sens mojej wypowiedzi. Zainteresowanych odsyłam do oryginalnej rozmowy z Tomaszem Wacławkiem z Rzeczpospolitej, można sobie porównać z nierzetelnie przytoczonym fragmentem. Ogólnie polecam uważne czytanie (i słuchanie), to naprawdę może się w życiu przydać.


  100. 100
    maniek napisał:

    Podziwiam Cię Mikołaj za cierpliwość…. :P
    Do kolegów wyżej: Każdy wie, że Mikołaj wie dużo więcej, ale nie musi się tym dzielić z nami. Nie jest “dziennikarską hieną”. Przyjdzie czas to i Mikołaj coś o Robercie napisze… cierpliwości.


Strony: [1] 2 3 » Show All

Wyślij komentarz



Copyright 2011-2014 Sokolim Okiem Mikołaj Sokół
Reprodukowanie, przechowywanie oraz udostępnianie całości serwisu lub jego części bez pisemnej zgody właściciela jest zabronione. Niniejsza strona jest prywatną stroną Mikołaja Sokoła, wyrażone i opublikowane na niej opinie i materiały nie mogą być kopiowane, powielane i publikowane w części bądź całości bez pisemnej zgody właściciela.